Czy piękne i zadbane włosy to koniecznie długie włosy?

Jestem włosomaniaczką. Początkującą, ale jednak. W związku z tym nikogo nie powinno zdziwić, że marzą mi się długie, lśniące, zdrowe włosy, których widok zapierałby dech w piersiach. Ponadto w poście o moich celach na 2016 rok mogliście przeczytać, że jednym z nich jest walka o włosy, gdzie wspominałam między innymi o tym, że sama jeszcze nie do końca wiem czy ratować to, co mam, czy może mocno skrócić włosy i powolutku na nowo je zapuszczać, starając się przy tym dbać o nie tak, jak należy. Cóż, decyzja została podjęta. Niektórzy z Was już mogli zobaczyć jej efekty na Instagramie, lecz chciałabym podzielić się z Wami jeszcze jednym zdjęciem, które bardzo dokładnie obrazuje aktualny stan rzeczy. 

Przyznam szczerze, że długo się wahałam, cały czas zastanawiając się nad tym, co zrobić z włosami. Odkładałam w czasie wizytę u fryzjera, aż w końcu powiedziałam sobie dość i chwyciłam za telefon, by umówić się na strzyżenie. Strasznie się bałam, że będę żałować i płakać po nocy w poduszkę, ale jest dokładnie na odwrót! Jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona, a moje krótkie włosy z dnia na dzień podobają mi się coraz bardziej. Popatrzcie też na zdjęcia – chyba bardzo łatwo ocenić już na pierwszy rzut oka, w którym wydaniu włosy prezentują się o niebo lepiej, prawda? Dla mnie to niesamowita odmiana i zmiana. Mycie, czesanie, nakładanie odżywki...
Może to banalnie i nieco dziwnie zabrzmi, ale teraz wszystko wygląda inaczej. A przede wszystkim nie denerwuję się już na moje długie włosy, które za nic nie chciały ze mną współpracować, za to wypadały jak szalone. Lub po prostu odnosiłam mylne wrażenie z powodu ich długości, wiadomo, że dziesięć tak długich włosów wizualnie będzie wyglądało na bardzo dużo w porównaniu z dziesięcioma krótkimi włosami.

Co teraz? Jeszcze przed ścięciem miałam w planach od razu zacząć walkę o długość. Teraz zastanawiam się, czy nie ponosić tak krótkiej fryzurki przez dłuższy czas, bawiąc się jej różnymi wariantami. A może skrócić włosy jeszcze bardziej? W końcu skoro odważyłam się na taki krok, to teraz mogę śmiało korzystać i eksperymentować ;) Tym bardziej, że bardzo się sobie podobam w takim wydaniu.

Tak radykalna zmiana długości skłoniła mnie też do pewnej refleksji. Jak mogliście przeczytać we wstępie, jestem włosomaniaczką. I nie wiem, jak to wygląda w Waszym przypadku, ale w moim wyobrażenie o pięknych włosach równało się przede wszystkim ich niebotycznej długości. Jednak czy krótkie, ale zadbane i zdrowe włosy nie mogą równać się tym długim? Czy bycie włosomaniaczką od razu skazuje nas na dążenie do pukli sięgających co najmniej talii? Kiedyś myślałam, że tak. Teraz uważam, że nie ma to najmniejszego znaczenia. I jestem bardzo ciekawa, jak wygląda to w Waszym przypadku. Czy w ogóle skupiacie się na dbaniu o włosy czy może kompletnie o tym nie myślicie? Czy długość ma dla Was znaczenie, czy jest Wam obojętna? Mój punkt widzenia bardzo się zmienił i uelastycznił, więc ciekawi mnie, co na ten temat sądzą inni, spoglądając na sprawę z różnych perspektywach. Tym bardziej, iż wiem, że część z Was stara się dbać o włosy w sposób bardziej rozbudowany, niż ich umycie i wysuszenie ;)

PS: Planuję zmianę szablonu, więc nie zdziwcie sie proszę, jeśli pewnego dnia wejdziecie na bloga i będzie on w trakcie przebudowy, przez co nie będzie wyglądał najlepiej ;)

49 komentarzy:

  1. Też zawsze bylam fanatyczką długich włosów- teraz jak już je mam to ciągle sie zastanawiam co z nimi zrobić, bo są zwyczajnie nudne...
    U Ciebie zmiana na mega +! Wcześniej może i były długie, ale jakieś takie przeciętne, a teraz mają piękny kolor i kształt! Może w koncu sie przełamie, pójde do fryzjera i coś wymyślimy :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak samo myślałam o moich długich włosach. Nudne. Nijakie. Po rozpuszczeniu wcale dobrze się nie prezentowały, a rozpuszczałam je od święta, na co dzień chodząc w kucyku. Na początku planowałam poprosić fryzjerkę, by po prostu nadała tej długiej fryzurze jakiś kształt i dopiero później doszłam do wniosku, że raz się żyje ;) Uznałam, że może jak wreszcie będą krótkie, to będę chodzić w rozpuszczonych i tak rzeczywiście jest :) Spinam je tylko na trening i do kąpieli, kiedy akurat nie myję głowy :)
      A co do koloru, to nic w tej kwestii nie zmieniałam, to mój naturalny :) Sama jednak zauważyłam, że od razu inaczej się prezentuje ^^

      Usuń
  2. Świetnie to wygląda :) pokaż zdjęcie z przodu <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj tam, zdjęcie... Ty prawdopodobnie niedługo zobaczysz na żywo, ciekawa jestem, czy Ci się spodoba ^^

      Usuń
  3. Ja też aktualnie posiadam krótkie włosy, tylko mam ich 2 razy mniej niż ty :D Ale to same plusy! Dbanie o nie zajmuje dużo mniej czasu niż dbanie o długie włosy. Raz dwa i sa umyte i to samo z układaniem, suszeniem :D No i odzywek miej idzie!
    I moim zdaniem "piekne włosy" - to wcale nie długie włosy. Znam wiele osób które kochają długie włosy i takie własnie posiadają. Ale co z tego? jak ich końcówki sa poniszczone, połamane itp..

    PS: zapraszam do mnie (dopiero zaczynam) pozdrawiam ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tą pielęgnacją, to sama prawda! Nie mogę wyjść z podziwu, jak teraz niewiele czasu mi to zajmuje. Moja mama jest tak samo zdziwiona. Rozsiadła się wygodnie w moim pokoju, chcąc skorzystać z komputera, podczas gdy ja poszłam nakładać odzywkę. Kiedy wyszłam po pięciu minutach z łazienki, była w wielkim szoku, że to już ^^
      Moje długie włosy właśnie takie były - niezbyt ładne i zaniedbane. Dlatego tym bardziej cieszę się, że zdecydowałam się na ścięcie.
      Zaraz do Ciebie zajrzę, tylko nadrobię zaległości u innych! :*

      Usuń
  4. Woooow! Efekt świetny! :D Mega mi się podoba. :D
    Ja zdecydowanie powinnam jeszcze bardziej dbać o włosy, genetycznie nie mam skłonności do gęstych itd., ale co można sobie poradzić/zmienić to trzeba kombinować.:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, cieszę się, że nie tylko ja jestem zachwycona tą zmianą :)
      Takie genetycznie złe włosy też można bardzo ładnie wyprowadzić na prostą, że tak powiem :) Nie wiem czy znasz bloga Anwen, czołowej włosomaniaczki w Polsce, ale prowadzi ona u siebie serię "Moja włosowa historia" i znalazłam tam już wiele dziewczyn z cienkimi włosami, które w ostatecznym rozrachunku zyskały naprawdę piękne czupryny :)

      Usuń
  5. Mi się akurat najbardziej podobają długie włosy :D kiedyś też ścięłam tak do ramion, żeby je trochę "podreperować" i na początku mi się bardzo podobało, ale po kilku dniach żałowałam decyzji strasznie xD ale to ja :P ja zawsze chciałam długie włosy i się to chyba u mnie nie zmieni nigdy :P A Tobie w nowej fryzurze, jak już widziałam na insta, jest ślicznie! :-) Najważniejsze to się czuć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie żałuję i nie płakałam, a na początku bardzo się martwiłam, że tak właśnie będzie i będę sobie pluć w brodę z powodu własnej głupoty. Teraz jestem bardzo zadowolona, wygodnie mi i bardzo dobrze się czuję w nowej fryzurze, a to, jak napisałaś, jest najważniejsze :) Nie spodziewałam się, że będę aż tak szczęśliwa z powodu tej zmiany, naprawdę :)

      Usuń
  6. Po skręcie moich włosów w loki są one do ramion, kiedy są mokre to sięgają około zapięcia stanika. Marzą mi się długie włosy - w sumie nie wiem dlaczego - ale wiem, że będę miała z nimi problem, kiedy będą dłuższe. Z moich loków pozostaną fale, albo całkiem się rozprostują pod ciężarem. :)
    Ładnie Ci w nowej fryzurze, co prawda nie widziałam od przodu, ale z tyłu prezentujesz się zjawiskowo! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z Twojego opisu wynika, że Twoje loki to niemalże takie sprężynki, prawda? Zresztą, zaraz odświeżę sobie pamięć i zerknę na Twojego bloga, żeby lepiej przyjrzeć się Twoim włosom :) Ale to fakt, że pod wpływem swojego ciężaru mogą się rozprostować. Chociaż... Już teraz na mokro są całkiem długie, a dobrze się trzymają :)
      Dziękuję :) W takim razie może jednak dorzucę do posta również zdjęcie z przodu ^^

      Usuń
    2. To wszystko zależy jak umyję włosy i kiedy. Bo jeśli umyję popołudniu i wyschną już całkiem to są piękne sprężynki, a jak wieczorem nie do końca mi wyschną to co prawda mam loczki, ale nie takie piękne. :D
      Czekam na foto z przodu. :D

      Usuń
    3. Kto by pomyślał, że z tymi włosami jest tyle zabawy, prawda? ^^ Czasem zazdroszczę facetom, że niemalże nic nie muszą robić ze swoimi czuprynami ;)

      Usuń
    4. No właśnie. Faceci mają jakby lepiej w życiu. :D
      PS. Piękny szablon!

      Usuń
    5. Moim zdaniem zdecydowanie łatwiej! Oszczędzą tyle czasu na nie malowaniu się i innych tego typu czynnościach ^^
      Dziękuję! Muszę przyznać, że im dłużej patrzę na ten szablon, tym bardziej się w nim zakochuję :)

      Usuń
  7. Ja zawsze 'trzymałam' długie kosmyki tylko po to, żeby były długie. Niedawno obcięłam i... efekt był niesamowity! Od razu wyglądały na zdrowsze i dużo gęstsze (ale bez płaczu się nie obyło, bo miały być tylko "końcówki" a wyszło pół metra -,- ) mimo wszystko z perspektywy czasu jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że miałam podobnie. Też trzymałam długie włosy, żeby były długie, a i tak codziennie chodziłam w kucyku i rozpuszczałam włosy naprawdę bardzo rzadko. Teraz przynajmniej codziennie chodzę w rozpuszczonych włosach, spinając je tylko na trening :) Także czasem dobrze jest poddać się aż takiej radykalnej zmianie :)

      Usuń
  8. Przepiękne masz te krótkie włosy! Wiesz, też jestem początkującą włosomaniaczką, od jakiegoś czasu staram się świadomie dobierać produkty, ale te składy to jeszcze dla mnie czarna magia. Ale ich kondycja od tego czasu bardzo się poprawiła, jednak też się zastanawiałam czy ściąć, czy nie, bo mam jeszcze resztkę ombre, a od czubka głowy do karku mam już naturalne. Skończyło się jednak na tym, że teraz zapuszczam do takiej długości w jakiej mi dobrze, a jak już ją osiągnę ścinam te końce :) Oczywiście raz na 2 miesiące podcinam ok 1,5 cm więc i tak zostaje tych bladych końcówek coraz mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie składy chyba na zawsze pozostaną czarną magią :) Ale staram się staranniej dobierać kosmetyki do włosów, a przede wszystkim pamiętać o tym, by regularnie ich używać. I nie stosować wymówki, że nie mam czasu na trzymanie odżywki na głowie ;)
      Ja także wracałam do mojego naturalnego koloru. Te jaśniejsze końcówki na zdjęciu to efekt mojego ostatniego farbowania, które miało miejsce może ze cztery lata temu? Także teraz ewidentnie pozbyłam się pofarbowanych końcówek i w Twoim przypadku też się tak w końcu stanie :) Cierpliwości :)

      Usuń
  9. Mega piękne cięcie! Ja się tam panicznie boję fryzjerów, więc obcinam się sama, ale Twój fryzjer naprawdę dał radę ;) Cudo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja z kolei chyba bałabym się sama obciąć...:D Efekt moich nieudolnych prób samodzielnego obcięcia się byłby co najmniej przerażający :D

      Usuń
  10. Przecież możesz zapuszczać i zobaczyć, czy kondycja włosów pogarsza się. Myślę, że długość nie jest najważniejsza w tym kontekście. Ładna włosy robią o wiele lepsze wrażenie.
    Włosy są bardzo narażone na czynniki atmosferyczne, używanie chlorowanej wody i wiele innych rzeczy, ale przede wszystkim cierpią z powodu złej diety. W moim przypadek jest bardzo dobrym przykładem. Nie wiedząc, przez pewien okres chorowałam na anemię. Włosy wtedy wypadały mi garściami. Po testach laboratoryjnych wyszło, że brak mi żelaza. Ok 3 tygodniowa suplementacja żelaza spowodowała, że nie musiałam używać już żadnych kosmetyków do włosów. Kondycja jest wprost rewelacyjna. Zaznaczę, że robię również od czasu do czasu kuracje ekstraktem z pokrzywy. Po prostu go piję, a resztką (kurację taką można przeprowadzać tylko przez ok 3 tygodni) płukam włosy. Nakładam również kleik z siemienia lnianego. Raz w miesiącu używam oleju kokosowego lub arganowego.
    Czasami żałuję, że tyle kosmetyków przetestowałam a efekty były mizerne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście dieta ma na włosy największy wpływ, zresztą jak na cały nasz organizm. Wiele osób jednak nie łączy problemów z włosami z odżywianiem, a szkoda, bo często właśnie tam leży istota problemu. Dobrze, że w Twoim przypadku szybko okazało się, co jest nie tak :)
      Picie pokrzywy oraz skrzypu mam już za sobą, teraz w niedługim czasie chciałabym powtórzyć tą kurację. Siemię lniane oraz powstały z niego glutek także swego czasu piłam, ale u mnie zawsze największy problem jest z regularnością, co tyczy się nie tylko dbania o włosy, ale też innych rzeczy, niestety.

      Usuń
  11. Też kilka miesięcy ścięłam włosy i teraz jest mi o wiele lepiej :D Uważam, że tak wyglądam lepiej i zmiana dała mi kopa, żeby bardziej dbać o włosy :D
    Śliczną masz teraz fryzurę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mogę podpisać się pod Twoimi słowami :) Również mam wrażenie, że w nowej fryzurze jest mi o wiele lepiej. Poza tym przed ścięciem i tak dzień w dzień chodziłam w kucyku... Teraz włosy mam na co dzień rozpuszczone i dba mi się o nie o wiele łatwiej i przyjemniej, niż przedtem :)

      Usuń
  12. OOO pamiętam jak ścinałam moje długie włosy w zeszłym roku - fryzjerka prawie płakała, że takie długie i takie gęste - ale prawda jest taka, że o zdrowe i zadbane łatwiej z krótkimi. Zarówno szybsze "w utrzymaniu", mnie się plączą, wiatr je niej targa. Poza tym jak mówiła Coco Chanel - gdy kobieta ścina włosy znaczy, że nadchodzą zmiany w jej życiu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie! Cóż więcej mogę dodać :) Teraz wreszcie znowu polubiłam moje włosy, wcześniej tylko mnie denerwowały. Że te końcówki ciągle takie rozdwojone, że są wysuszone, że tak długo schną po myciu... Także jestem bardzo, ale to bardzo zadowolona ze zmiany :)

      Usuń
  13. Drastyczne cięcie, ale sama takie robię. Pozapuszczam, a potem ścinam i waham się co dalej. Krótkie włosy to wygoda, ale latem koczek jest nieoceniony ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Do lata zdąża trochę odrosnąć! ^^ Jednak to fakt, z takimi krótszymi włosami jest o wiele wygodniej i przede wszystkim mniej roboty przy myciu czy nakładaniu odżywki. Także nie żałuję, że tak bardzo zmieniłam długość ;)

      Usuń
  14. zmiana rewelacyjna! widziałam na insta i od razu mi się spodobało! ja jestem zdecydowanie włosomaniaczką- właśnie siedzę z lejkami na głowie, które zostawiam na całą noc:) ale ja zdecydowanie bardziej lubię siebie w dłuższych włosach- nie bardzo długich bo takich po prostu nie jestem w stanie wyhodować z moich cienkich włosów- ale gdy miałam krótkie- nawet krótsze niż Twoje- strasznie mi się puszyły, wykręcały i nie mogłam ich ujarzmić- gdy są dłuższe są cięższe i lepiej się układają.
    u Ciebie za to krótsze wyglądają o niebo lepiej- tym bardziej że kolor się wyrównał- ściełaś dużo jaśniejsze końcówki i wyglądasz teraz nie tylko jak po strzyżeniu ale i po farbowaniu:) to była świetna decyzja:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak długo miałam długie włosy, że teraz chyba bardziej podobam się sobie w krótkich ^^ Może poniekąd dlatego, że zdążyłam już zapomnieć, jak w takich włosach wyglądam? ^^
      Moje włosy faktycznie wyglądają tak, jakby nagle zmieniły kolor :) Ale dzięki temu mogę stwierdzić, że mój naturalny mi się podoba :)

      Usuń
  15. Ja siebie wolę w dłuższych włosach, ale u innych podobają mi się różne długości. Najważniejsze, żeby włosy były zadbane :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja :) Zadbany włos, czy to krótki, czy to długi, sam się obroni :)

      Usuń
  16. Jak już wcześniej pisałam, też niedawno zdecydowałam się na radykalne cięcie i też miałam wiele obaw, ale pokochałam włoski za ramiona za prostotę w ich pielęgnacji i to jak w nich wyglądam. Bardzo ważne jest też dobre cięcie, żeby się ładnie układały, ale widzę, że trafiłaś w dobre ręce :)
    Poza tym, ostatnio się dowiedziałam od mojego lubego, że bardzo długie włosy sprawiały, że wyglądałam bardziej dziecinnie, a te krótsze dodały mi charakteru i kobiecości, więc kolejny duży plus takiej zmiany, przynajmniej u mnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z tym ładnym układaniem się to tak nie do końca... Na zdjęciu włosy są wymodelowane na okrągłej szczotce i sama za nic nie potrafię ich tak ułożyć, więc po myciu niestety ale sięgam po prostownicę. Na szczęście aż do następnego mycia nie muszę jej używać :)
      Ja podobną uwagę usłyszałam od mojej mamy ^^ Że od razu wyglądam na starszą.

      Usuń
  17. Prezentują się genialnie, kolor jest super ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wow! świetna zmiana! ...naprawdę na lepsze! Może i ja za jakiś czas wezmę się za swoje włosy... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A za włosy naprawdę warto się zabrać :) Ja teraz muszę tylko przypomnieć sobie o stosowaniu wcierki ^^

      Usuń
  19. Widzę wiele zmian :) Na blogu też jakoś inaczej piękniej :) Ty wyglądasz świetnie, to był bardzo dobry krok :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rzeczywiście zmiana, jaką było ścięcie włosów pociągnęła też za sobą inne, jak chociażby odświeżenie wyglądu bloga :) W końcu kiedy kobieta chce zmienić coś w swoim życiu, to zaczyna od ścięcia włosów ;)

      Usuń
  20. O nowy szablon - super :) bardzo ( jak dla mnie) odważna decyzja o ścięciu, ale rzeczywiście świetnie teraz wyglądasz ! Ja mam dość długie włosy i teraz tez zastanawiam się nad zmianą. Myślałam o grzywce.
    Jestem początkująca wlosomaniaczka i teraz po pracowitym okresie biorę się za włosy ze zdwojoną siłą. Dla mnie też długość nie jest tak ważna o ile zadbane, czyste i zdrowe włosy, ale mi po prostu krótka fryzura nie pasuje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę biłam się z myślami, nim zdecydowałam się na tak mocne cięcie, ale nie uważam tego za odważną zmianę. Chociaż... Nieco obawiałam się, że już po wszystkim będę żałować. Całe szczęście, jestem bardzo zadowolona i niczego nie żałuję :) Wręcz przeciwnie, cieszę się, że nie zwlekałam dłużej :)
      Cieszę się, że szablon się podoba! :)

      Usuń
  21. Na temat włosów zdążyłam się wypowiedzieć, choć widzę, że zmiany nie dotyczą wyłącznie wyglądu fizycznego- na blogu też zastałam nowy układ i przyznam, że jest cudnie <3 PS. Ja własne ścięłam jeszcze krócej i mam, chyba, identyczną długość :) PS2. Pielęgnacja to podstawa, wówczas długość to tylko moje widzimisię :)

    OdpowiedzUsuń
  22. ojeju jak CI ładnie w krótkich!

    OdpowiedzUsuń
  23. Ładna fryzurka :) też taką chcę, ale mój T mi nie pozwala... Maja być długie i koniec i kropka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Och, swego czasu mój chłopak mówił to samo :) Ale ja potrzebowałam zmiany i nowego początku dla moich włosów, a ostatecznie on nie narzeka ;)

      Usuń
  24. Ja lubię mieć włosy do ramion (w wersji najkrótszej). Codziennie nie skupiam się na długim układaniu, lubię, gdy fryzurka jest bez problemowa, gdy układa się sama, niestety rzadko jest to możliwe.

    OdpowiedzUsuń

Created by Agata for WioskaSzablonów. Technologia blogger.